O tym, że powtarzanie wiadomości utrwala je w pamięci, wiedzieli już starożytni. Biorąc pod uwagę ilość materiału, który przyswajamy i przekazujemy innym, powtarzanie go wydaje się być czasem wielkim luksusem, na który nie możemy sobie pozwolić i z którego też dość łatwo rezygnujemy. Bo powtarzanie, moi państwo, żmudną pracą jest. Nie sposób uniknąć porównania ze skutecznym lekarstwem- zazwyczaj jest gorzkie. Poprzez gorycz do zdrowia. Przez trud- znów starożytnie- do gwiazd.
Nauka języka z powtarzaniem musi iść ręka w rękę. Utrwalanie słownictwa, struktur, schematów jest przecież jej nieodzownym elementem. Przydałoby się więc znaleźć sposób na uatrakcyjnienie tego trudnego i nudnego zadania. Gotowa recepta pewnie nie istnieje. Ale sztuczek do zastosowania nie brakuje. Zwłaszcza w nauczaniu najmłodszych milusińskich.
Zabawy typu: memory, labirynt, układanie kart wyrazowych w szeregu, rytmiczne skandowanie słówek, układanie ich w grupach, gry planszowe, rymowanki, krótkie wierszyki, połączenie z ruchem, zaskoczeniem, losowaniem, elementami współzawodnictwa czy wyzwaniami przynoszą wiele radości i w bezbolesny - dla większości uczniów (bo malkontenci, którzy uznają daną aktywność za mało zabawna zawsze się znajdą)- sposób pozwalają zapisać wiadomości głęboko w pamięci.
Moje maluszki zazwyczaj nowe słówka powtarzają metodą cicho - średnio - głośno. Na ustalony gest uciszają się. Są jak pięknie nastrojony chór. Często dodajemy do tego podnoszenie się coraz wyżej i wyciąganie rąk w górę. Zmieniamy też głosy. Piszczymy jak myszki albo ryczymy jak niedźwiedzie. Sama uwielbiam te zabawy i obserwowanie zaangażowania dzieciaków.
Znalezienie materiałów online do tego rodzaju aktywności nie jest trudnym zadaniem. My kochamy liczyć i śpiewać piosenkę alfabetyczną z nieco gapowatym i wiecznie głodnym dinozaurem. Pod obrazkami kryją się linki do naszych ulubionych piosenek.
http://www.giftofhappiness.com/
Rytmizując naukę i powtarzanie słówek staram się łączyć elementy łatwe i znane z nowymi. Przykładowo, ucząc nazw zimowej odzieży dbam o to, by każdy element miał inny kolor. Dzieci pamiętają kolory- połowę zadania mają już gotową. Druga połowa- nowe słówko jest wyzwaniem, co pozwala uniknąć nudy.
Obraz ułatwia rytmizację:
Zadanie manualne wprowadzam zazwyczaj jako nagrodę za poniesiony trud. Rozdając karty pracy zazwyczaj proszę każdego z uczniów by nazwał wybrany przedmiot, powtórzył po mnie jakieś słówko, lub wskazał właściwy przedmiot na ilustracji.








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz