niedziela, 21 września 2014

Niedzielne rozterki -przeniesiony

Niedziela - paradoksalnie - bywa najgorszym dniem w tygodniu. Perspektywa nadchodzącego poniedziałku i świadomość ogromu pracy, która nas czeka, potrafi zepsuć najpiękniejsze świętowanie. Nie sposób odpoczywać w pełni, gdy z tyłu głowy zbierają się myśli  o klasówkach, ocenach, zadaniach, papierach od wypełnienia, zeszytach, dziennikach, programach, konkursach, podstawie programowej, sprawdzeniu i uzupełnieniu tego czy tamtego, problemach wychowawczych i całym tym standardowym oświatowym bagażu, który dźwigamy.
To uczucie okazuje się być powszechne w całej ogólnoświatowej belferskiej wspólnocie:
sunday-night-blues-764x850
Klik na obrazek przeniesie Was wprost do kącika dla nauczycieli, stworzonego przez doradcę metodycznego z Nowego Yorku, Angelę Watson.
Radzi ona, jak z ową niedzielną depresją powalczyć.
Wśród porad - możliwych w większym lub mniejszym stopniu do wykonania w naszej rzeczywistości - technicznych i czysto organizacyjnych, wyszukałam coś absolutnie dla siebie: znajdź coś wśród poniedziałkowych planów szkolnych, na co warto czekać.
Pomyśl o uczniu, który Cię rozśmiesza, albo ulubionym koledze lub koleżance, którego spotkasz po weekendowej przerwie, może o zagadnieniu, którego uczenie będzie dla Ciebie wyjątkową radością bądź wyzwaniem.
Faktycznie, jakby lepiej... :)
Więc: 
1006369_651860538190866_1831245684_n

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz