niedziela, 21 września 2014

POUkładany angielski -przeniesiony

Dzieciaki znają i kochają POU. Tak, jak ja niegdyś uwielbiałam Uszatka czy Reksia. Czemu by więc nie wyjść naprzeciw ich upodobaniom i zaprosić tego dziwnego ludka na zajęcia z języka angielskiego?
POU potrzebuje karmienia, zabawy, troski o zdrowie, higienę i odpoczynek. Grając, dzieci znajdą mnóstwo angielskich słówek dotyczących codziennej rutyny. Gierka jest wręcz idealna, jeśli chcemy rozszerzyć słownictwo związane z jedzeniem. Ambitni chętnie będą pokonywać kolejne poziomy gry, by móc zakupić coraz to nowe potrawy. Słówka niemalże same wskakują do głowy.
BeFunky_100_8116.jpg
Po zatroszczeniu się o podstawowe potrzeby Pou, można wejść w świat rozmaitych gierek. Rozwijają one myślenie logiczne, sprawność motoryczną dziecka. Oczywiście pomagają mu w ławy sposób przyswoić sobie zasady posługiwania się urządzeniami z ekranem dotykowym. Kontakt z językiem angielskim jest nieodzowny i - podobnie jak obsługa sprzętu- niemal intuicyjny. Jeśli dodamy do tego gry, które koncentrują się bezpośrednio na angielskim słownictwie, otrzymujemy świetną pomoc dydaktyczną.
BeFunky_100_8116poy.jpg
Fotki zostały skompilowane przy użyciu świetnego edytora dostępnego na stronie: http://www.befunky.com/

Zwizualizowane pomysły -przeniesiony

Wśród wielu narzędzi TIK, których zastosowanie już opisywałam, brakło wizualizera, czy- inaczej mówiąc- kamerki dokumentowej, która ma swoje stałe miejsce jako pomoc na moich lekcjach.
Dziś świeży przykład z zajęć w klasie 3.
Korzystamy z podręcznika New Sparks 3, który proponuje wspaniałe piosenki. Samo powtarzanie piosenek traci jednak z czasem na atrakcyjności. Zmiany sposobu wykonania, urozmaicenie tekstu- czyli jakakolwiek indywidualizacja - sprawiają, że wiąż chce nam się do tych utworów wracać.
W dziale dotyczącym żywności znajduje się piosenka, w której wymienia się dni tygodnia     i różne potrawy spożywane każdego dnia ( Every Monday she eats meat/ Every Tuesday she drinks milk, etc.). Po zapoznaniu się z piosenka, przetłumaczeniu i utrwaleniu melodii proszę uczniów, aby wykonali w domu kalendarze przedstawiające ich własny zestaw potraw na każdy dzień.
Oczywiście wszystkie prace oceniam, a następnie wspólnie z klasą śpiewamy piosenkę           o poszczególnych dzieciach. Kalendarz zostaje wyświetlony na tablicy. Korzystamy z wersji karaoke. Dzięki własnej pracy uczniów i ich pomysłowości uczymy się dość często nowych nazw potraw. Powtarzamy nazwy dni tygodnia i szlifujemy użycie zaimków osobowych. Dziesiątki razy. Ciągle na nowo, a jednak za każdym razem  inaczej.
Na zakończenie piosenki autor kalendarza otrzymuje zasłużone oklaski. Uczniowie są naprawdę dumni ze swojej pracy. Wierzę też, że lepiej się wzajemnie poznają i integrują jako zespół.
kamerka

Wirtualny spacer po szkole -przeniesiony

Zapraszam do odbycia wirtualnego spacerku po naszej szkole.  TUTAJ  można zajrzeć do sal lekcyjnych, przespacerować się korytarzami. Podpatrzeć, jak wyglądają gabinety i pokój nauczycielski. Szkoła ma 80 lat. Przed nami wielkie plany rozbudowy, a już teraz mamy się czym pochwalić. Zapraszam raz jeszcze:)

Tablet na lekcji- szkoda, że tylko mój- przeniesione

Tablet super narzędziem jest. Entuzjastom TIK zapewne udowadniać tego nie trzeba. Szkoda, że wyposażenie uczniów w takie rarytasy pozostaje na ogół marzeniem. Ja osobiście czasem używam własnego prywatnego sprzętu. Zwłaszcza na zajęciach w mniejszych grupach.
Na zajęciach wyrównawczych króluje gra w wisielca- powtarzamy słownictwo przez zabawę i lubimy to.
Maluchy grywają ze mną w prostą wersję sudoku, gdzie zamiast cyfr układa się obrazki z owocami- ich nazwy mamy wykute na blachę.
Podpięcie głośniczka umożliwia też obejrzenie bajki, czy posłuchanie piosenki. Tu korzystamy głównie z YouTube.
Można też podejść do sprawy nieco bardziej kreatywnie. Wystarczy instalacja jakiegoś prostego programu graficznego. Ja korzystam z aplikacji KidsDoodle. Pozwala ona na wybór koloru tła. Ma sporo opcji "pędzelków" - na przykład: poświata, neon, tęcza, pastele i całą paletę efektów specjalnych. Można obraz korygować, zapisać w galerii, edytować wielokrotnie, publikować w prosty sposób na wszelkich portalach do tego przeznaczonych.
Można wreszcie odtworzyć proces rysowania w przyspieszonym tempie! Daje to świetny efekt animacji.
W taki własnie sposób powstały noworoczne zerówkowe fajerwerki. Ich narysowanie zajęło nam kilka lekcji. Ale prezentacja filmików wraz z życzeniami: "Happy New Year!" była nagrodą za wysiłek.
fajerwerki  fajerwerki 1 fajerwerki 2fajerwerki 3
W podobny sposób powstaje teraz kolekcja kart obrazkowych. Dzieciaki rysują, edytują i poprawiają setki razy(czasem- w ostateczności trochę pomagam, choć zazwyczaj tylko psuję rysunek) , wybieramy te najbardziej pomysłowe, podpisujemy ( znajdą się nawet pięciolatki, które to potrafią:) a jeśli nie- zachęcam do tego starszych uczniów).
Wykorzystanie jest proste: Odtwarzam proces rysowania, wciskam pauzę co jakiś czas i pozwalam dzieciom zgadywać, co przedstawia rysunek. Oczywiście nazwę należy podać w języku angielskim. Zabawa jest świetna, a autorzy rysunków są naprawdę dumni ze swej pracy.
karta 1 karta 2 karta 3 karta 4 karta 5 karta 6 karta 7 karta 8 karta 9 karta 10 karta 11


Ściany mówią - przeniesiony

W naszej szkole ściany nie służą wyłącznie do dzielenia i organizacji powierzchni. Zarówno w klasach jak i na korytarzach stanowią one żywą i ciągle nabierającą nowych barw galerię. Tworzą dokumentację działań uczniów na poszczególnych zajęciach. Służą wymianie informacji, prezentacji aktualności, omówieniu ważnych dla życia młodych ludzi zagadnień.
Mogą być wykorzystane jako wielka tablica. Tak właśnie stało się na lekcji języka angielskiego w klasie czwartej.
Każdy segment lekcji zawiera sekcję CLIL (Content and Language Integrated Learning), która pozwala na zastosowanie znajomości języka angielskiego do uczenia się innych dziedzin i przedmiotów.
Realizację zadania rozpoczęliśmy od stworzenia pięknego ogrodu z użyciem materiałów przyniesionych przez uczniów. Ustaliliśmy wielkość wystawy, jej elementy. Podzieliliśmy zadania. Uczniowie klasy trzeciej pomogli nam, pięknie kolorując wydrukowane wcześniej podpisy nazywające części roślin.
Ogród ozdobił szkolny korytarz.
Na kolejnej lekcji zrezygnowaliśmy z tradycyjnego zasiadania w klasie i rozgościliśmy się na ławeczkach w naszym ogrodzie.  Utrwaliliśmy słownictwo, pstryknęliśmy pamiątkowe fotki. Ogród zostanie na kilka tygodni, zapowiadając nadejście wiosny, której nie możemy się już doczekać.
ogród
Na zdjęciu zobaczyć można także prezentację "Pamiątek PRL", prace będące częścią tworzonego  przez uczniów w ciągu całego roku szkolnego portfolio z języka angielskiego, prace z języka niemieckiego oraz plakaty ilustrujące  szkolny regulamin TIK

Nasze miasto w Internecie -przeniesiony

Mieszkamy w przemiłym zakątku. Choć czasy trudne i borykamy się z wieloma trudnościami, wciąż zależy nam na rozwoju i promocji miasteczka. Powyżej link do filmiku promującego walory miasta i jego okolic. Poniżej- do poczytania: informacje i aktualności.

Czytanie vs. testowanie czytania-przeniesiony

Zawsze mnie zadziwiało, jak bardzo trudne mogą się okazać zadania z czytania dla kogoś, kto na książkach zęby zjadł (mleczne przynajmniej, jak przystało na fankę literatury od wczesnego dzieciństwa). Kiedy czytanie dla czystej przyjemności zagłębiania się w świecie słowa pisanego, o eony odległym od rzeczywistości, zderza się z procedurami testowymi, dochodzi do przykrych niespodzianek. Poprzeczka idzie w górę, kiedy mamy do czynienia z tekstem w języku angielskim.
Kiedy pytam uczniów, co jest najtrudniejsze w takich zadaniach. zwracają uwagę na kilka czynników:
- jest dużo typów zadań, nigdy nie wiadomo, co będzie testowane: czy ogólne rozumienie sensu, czy wyszukiwanie detalicznych wiadomości,
-słownictwo w zadaniach jest dużo trudniejsze, niż w samym tekście, co sprawia, że pytania do prostego i zrozumiałego tekstu przerastają uczniów,
-często trzeba odgadnąć, co autor miał na myśli... zarówno autor tekstu, jak i twórca pytań, zadania bywają niejasne i bardzo podchwytliwe,
- teksty bywają zbyt długie, czasem niewyraźne- zwłaszcza w podręcznikach, gdzie standardem jest kolorowe tło,
- zadania i tekst rozmieszczone niewygodnie- trzeba za każdym razem odwracać stronę, żeby zadanie rozwiązać.
Wszystko to prawda. Jednak testy trzeba zdawać w naszym systemie. Zadaniem nauczyciela jest więc nie tylko wprowadzać swoich podopiecznych w barwny świat tekstu pisanego, lecz również zapoznawanie z procedurami rozwiązywania zadań testowych.
Choćby nie wiem, jak bardzo się kłóciło pojęcie  literatury z treningiem, ten ostatni jest konieczny.
Do upadłego trenujemy, ćwiczymy, wałkujemy procedury. Tak długo i intensywnie, aż staną się nawykiem. Tak, by uczeń kolejne kroki wykonywał intuicyjnie i nieomal podświadomie i mógł skupić się na samym tekście, jego pięknie i informacji, jaką przekazuje.
prezi
Pod obrazkiem link do prezentacji dla kl. 6, która po raz tysięczny przypomina krok po kroku, jak osiągnąć sukces rozwiązując zadania testujące sprawność czytania.

GramaTIKa - przeniesiony


Slajd1
Slajd2 Slajd3 Slajd4

Dziś zamieszczam przykładową lekcję gramatyki (połączoną z utrwaleniem słownictwa dotyczącego szkolnych czynności uczniów- Evolution 2 wydawnictwo MacMillan - kl. 5)
*komiks stworzony z pomocą kreatora: http://www.makebeliefscomix.com/
*wkleiłam go do standardowej prezentacji PowerPoint.
*ostatni slajd to zrzut ekranu pokazującego stronkę, z której skorzystałam, a której działanie w skrócie wyjaśniłam uczniom.

Zimowo- przeniesiony i niech to już będzie historia bez powtórek:)

Niespodziewany styczniowy atak zimy na chwilę wprowadził w życie apokaliptyczne wizje amerykańskich filmowców. Cywilizacja zamarła. Dzień bez prądu, ogrzewania, zasięgu w telefonach komórkowych, zakupów. Natura przyoblekła się natomiast w iście niezwykłą szatę.  Lód pokrył świat grubą warstwą. Zamarzło wszystko, oprócz wody w naszym uroczym zalewie. Dziwy. Las zamienił się w galerię szklanych rzeźb i wypełnił dźwiękami, których na co dzień próżno by tam szukać.
W drodze z pracy postanowiłam uwiecznić te wspaniałości korzystając z niewątpliwego cudu, jakim okazały się być baterie w aparacie. 
Nowy Prezentacja programu Microsoft PowerPoint

Niedzielne rozterki -przeniesiony

Niedziela - paradoksalnie - bywa najgorszym dniem w tygodniu. Perspektywa nadchodzącego poniedziałku i świadomość ogromu pracy, która nas czeka, potrafi zepsuć najpiękniejsze świętowanie. Nie sposób odpoczywać w pełni, gdy z tyłu głowy zbierają się myśli  o klasówkach, ocenach, zadaniach, papierach od wypełnienia, zeszytach, dziennikach, programach, konkursach, podstawie programowej, sprawdzeniu i uzupełnieniu tego czy tamtego, problemach wychowawczych i całym tym standardowym oświatowym bagażu, który dźwigamy.
To uczucie okazuje się być powszechne w całej ogólnoświatowej belferskiej wspólnocie:
sunday-night-blues-764x850
Klik na obrazek przeniesie Was wprost do kącika dla nauczycieli, stworzonego przez doradcę metodycznego z Nowego Yorku, Angelę Watson.
Radzi ona, jak z ową niedzielną depresją powalczyć.
Wśród porad - możliwych w większym lub mniejszym stopniu do wykonania w naszej rzeczywistości - technicznych i czysto organizacyjnych, wyszukałam coś absolutnie dla siebie: znajdź coś wśród poniedziałkowych planów szkolnych, na co warto czekać.
Pomyśl o uczniu, który Cię rozśmiesza, albo ulubionym koledze lub koleżance, którego spotkasz po weekendowej przerwie, może o zagadnieniu, którego uczenie będzie dla Ciebie wyjątkową radością bądź wyzwaniem.
Faktycznie, jakby lepiej... :)
Więc: 
1006369_651860538190866_1831245684_n

Cięcie kosztów -przeniesiony

Nauczanie języka obcego ma wiele zalet. Jedną z nich jest niewątpliwie ogromny wybór podręczników oferowanych przez różne wydawnictwa. Wraz z nimi w katalogu pojawia się przebogata oprawa:pacynki, karty obrazkowe, literowe, słowne, gramatyczne, plakaty wszelkiego rodzaju, gry planszowe, dodatkowe zestawy ćwiczeń . Ostatnio wydawnictwa wspomagają nas w przygotowaniu uczniów do egzaminów- w moim wypadku - testu szóstoklasisty.
Oczywiście wśród proponowanych nam pomocy znajdziemy także coraz większa liczbę narzędzi TIK:
-płyty ucznia z nagranymi materiałami do słuchania w domu (moim zdaniem bezcenne dla ćwiczenia wymowy, ale niestety dość często gubione przez uczniów),
- płyty dla ucznia dołączone do ćwiczeniówki, zawierające dodatkowy materiał i sekcje audio do ćwiczeń kształcących umiejętność słuchania,
-płyty z gierkami pomagającymi w bezstresowy sposób utrwalić poznane jednostki językowe,
-DVD z kulturówką i często animacjami wyjaśniającymi zagadnienia gramatyczne,
-materiały online: gierki(w niektórych po zalogowaniu i zarejestrowaniu klasy, nauczyciel może śledzić postępy uczniów), piosenki, dodatkowe ćwiczenia, mnóstwo linków do stron o tematyce językowej, materiały do pobrania związane z różnymi świętami i ważnymi wydarzeniami.
- narzędzia online do diagnozy pedagogicznej
- wreszcie oprogramowanie dla tablicy interaktywnej, które - niestety - wciąż bywa obrzydliwie drogie. Szkół nie stać na takie wydatki. Tym bardziej nauczycieli. Nawet przy oferowanych zniżkach ceny wciąż przerastają możliwości takich niewielkich placówek, jak  moja . Nie jest to jednak powód do załamywania rąk. Odrobina kreatywności i zasoby w sieci pozwolą mimo wszystko wzbogacić lekcję i poprowadzić ją z użyciem tablicy interaktywnej w taki sposób, by ta nie była jedynie wyświetlaczem.
Przykład:
Slajd1
Slajd2
Slajd3

Czy warto? Poniższa samochwałka wskazuje, że chyba tak:)
tablica
http://learningapps.org/display?v=p2ar3tnqk - tu znajduje się owo mistrzowskie zadanie:)

Miłego weekendu:)



Noworoczne postanowienia- przeniesiony

Blask fajerwerków, głęboki dźwięk dzwonów i kurantów, albo- jeśli ktoś woli- huczna zabawa w dyskotekowym rytmie. Czasem spotkanie w gronie rodziny lub przyjaciół, albo  i zaciszna "biała sala". Każdy na swój sposób żegna się ze starym rokiem i wita z kolejnym - właśnie nadchodzącym.  Nowy rok niesie nowe nadzieje, pragnienia, życzenia szczęścia i samych sukcesów. Jest w nas też głęboko zakorzenione przekonanie, że każdy jest kowalem swego losu. Spełnienie tych życzeń zależy więc nie tylko od sprzyjających nam gwiazd i ślepych wyroków losu. Musimy zadbać o swoje sprawy. To prowadzi do noworocznych postanowień.
Są one absolutnie piękne. Jeśli nawet codzienność błyskawicznie nakłada na nie korektę i  ideały szybko sięgają bruku, postanowienia to wspaniałe zjawisko.Taka nasza własna wizja idealnego ja, wspaniałego życia, ogólnej perfekcji. Czemu nie- chcieć to móc. Może jednak jakiś ułamek tych obietnic uda się wypełnić. Jeśli więc postanowienia będą wspaniałe, wygórowane, wyidealizowane, to choćby najmniejszy sukces będzie tak naprawdę wielkim osiągnięciem.


Powtarzanie matką nauki... -przeniesiony

O tym, że powtarzanie wiadomości utrwala je w pamięci, wiedzieli już starożytni. Biorąc pod uwagę ilość materiału, który przyswajamy i przekazujemy innym, powtarzanie go wydaje się być czasem wielkim luksusem, na który nie możemy sobie pozwolić i z którego też dość łatwo rezygnujemy. Bo powtarzanie, moi państwo, żmudną pracą jest. Nie sposób uniknąć porównania ze skutecznym lekarstwem- zazwyczaj jest gorzkie. Poprzez gorycz do zdrowia. Przez trud- znów starożytnie- do gwiazd.
Nauka języka z powtarzaniem musi iść ręka w rękę. Utrwalanie słownictwa, struktur, schematów jest przecież  jej nieodzownym elementem. Przydałoby się więc znaleźć sposób na uatrakcyjnienie tego trudnego i nudnego zadania. Gotowa recepta pewnie nie istnieje. Ale sztuczek do zastosowania nie brakuje. Zwłaszcza w nauczaniu najmłodszych milusińskich.
Zabawy typu: memory, labirynt, układanie kart wyrazowych w szeregu, rytmiczne skandowanie słówek, układanie ich w grupach, gry planszowe, rymowanki, krótkie wierszyki, połączenie z ruchem, zaskoczeniem, losowaniem, elementami współzawodnictwa czy wyzwaniami przynoszą wiele radości i w bezbolesny - dla większości uczniów (bo malkontenci, którzy uznają daną aktywność za mało zabawna zawsze się znajdą)- sposób pozwalają zapisać wiadomości głęboko w pamięci.
Moje maluszki zazwyczaj nowe słówka powtarzają metodą cicho - średnio - głośno. Na ustalony gest uciszają się. Są jak pięknie nastrojony chór. Często dodajemy do tego podnoszenie się coraz wyżej i wyciąganie rąk w górę. Zmieniamy też głosy. Piszczymy jak myszki albo ryczymy jak niedźwiedzie. Sama uwielbiam te zabawy i obserwowanie zaangażowania dzieciaków.
Znalezienie materiałów online do tego rodzaju aktywności nie jest trudnym zadaniem. My kochamy liczyć i śpiewać piosenkę alfabetyczną z nieco gapowatym  i wiecznie głodnym dinozaurem. Pod obrazkami kryją się linki do naszych ulubionych piosenek.
http://www.giftofhappiness.com/


Rytmizując naukę i powtarzanie słówek staram się łączyć elementy łatwe i znane z nowymi. Przykładowo, ucząc nazw zimowej odzieży dbam o to, by każdy element miał inny kolor. Dzieci pamiętają kolory- połowę zadania mają już gotową. Druga połowa- nowe słówko jest wyzwaniem, co pozwala uniknąć nudy.
Obraz ułatwia rytmizację:
Zadanie manualne wprowadzam zazwyczaj jako nagrodę za poniesiony trud. Rozdając karty pracy zazwyczaj proszę każdego z uczniów by nazwał wybrany przedmiot, powtórzył po mnie jakieś słówko, lub wskazał właściwy przedmiot na ilustracji.

Podkręcanie języka - przeniesiony

Warto buszować w sieci, by móc znaleźć wszystko, co może uczynić język bardziej autentycznym, nowoczesnym, zrozumiałym. Warto ... przede wszystkim dla samego siebie. Każdy, kto zaczynał przygodę z nauką  w dawnej rzeczywistości, kiedy zza muru dzielącego świat na czerwony i kolorowy można było wyjrzeć jedynie przez niewielkie pęknięcia, zauważy łatwo, jak zmienił się język angielski od tamtych czasów. Nie tylko ten szkolny. Przede wszystkim ten na ulicy, w mediach, w rozrywce. Aby być perfekcjonistą, specjalistą, na czasie  - trzeba nadążać za tymi zmianami. Najlepiej w świat anglojęzyczny się zanurzyć, opuszczając na czas jakiś rodzinne strony. Ale to nie jest rozwiązanie dla wszystkich. Równie dobrze można tam zaglądać przez szeroko otwarte okno Internetu. Podrasować swój język. Podkręcić umiejętności. Rozbudować warsztat. Podzielić się nimi z innymi. Wymieniać doświadczenia pedagogiczne. 

http://www.eslvideo.com/index.php - tu na przykład znajdziemy mnóstwo quizów na rozmaitym poziomie. Mamy też możliwość tworzenia własnych quizów wideo za free, po zalogowaniu.
http://www.eslvideo.com/esl_video_quiz.php?id=16577 - tu próbka mojej pracy. Zapraszam.


Przenosiny

Swoją przygodę z blogowaniem rozpoczęłam rok temu przy okazji realizacji projektu szkoła 2.0. Było to zadanie obowiązkowe, ale opisywanie pracy stało się już chyba nawykiem.

Projekt zakończony. Szkoda mi jednak porzucić wykonaną pracę, więc zaczynam od kopiowania tego, co już było. Posty są może nieco specyficzne- zakręcone mocno w kierunku technologii- zgodnie z wymogami projektu, ale są prywatną pamiątką i skarbczykiem różnych źródeł do wykorzystania.