sobota, 9 maja 2015

Do you like Brocoli Ice Cream by Super Simple Songs - pomysł na lekcję.

Kolejna inspiracja fantastyczną piosenką zaproponowaną przez Super Simple Songs:
https://www.youtube.com/watch?v=frN3nvhIHUk
Piosenka jest zdecydowanie jednym z najczęściej wybieranych przez uczniów hitów do zaśpiewania.
Świetnie się nadaje do nauczenia słownictwa związanego z żywnością.
Ja najpierw nauczyłam dzieci piosenki.
Następnie przygotowałam dla nich karty obrazkowe z elementami z piosenki. Zrobiłam swoje, zanim się zorientowałam, że fantastyczne karty są dostępne na stronie Super Simple songs: http://supersimplelearning.com/resource-center/do-you-like-broccoli-ice-cream-flashcards/

Dzieci wylosowały karty i:
Podnosiły je, kiedy w piosence padała nazwa ich potrawy,
Pytały kolegów o swoje potrawy: Do you like broccoli? etc.
Komponowały nowe potrawy, np: broccoli pizza, etc.

Na kolejnych zajęciach dodałam kilka kart: strawberry, chocolate, orange, joghurt, żeby rozwinąć słownictwo i urozmaicić zestawy jedzeniowe.
W końcu zaproponowałam, aby się zabawili w kucharzy i przygotowali własne potrawy. Odbyło się to w formie kolorowania obrazków, które uczniowie dekorowali według własnego uznania.


In the jungle

Dziś prezentuję pomysł na serię zajęć o dzikich zwierzętach dla zerówkowiczów:


Potrzebne materiały to plansze opublikowane w grupie nauczycieli angielskiego na facebooku, 
a pochodzące oryginalnie z: http://kleuteridee.nl/

Wykorzystałam też znaną i lubianą piosenkę 
SUPER SIMPLE SONGS:https://www.youtube.com/watch?v=GoSq-yZcJ-4

Przydała się również bajka Ezopa: The Lion and The Mouse, wydawnictwa Express Publishing, 







Planuję jeszcze jedną lekcję:
Where do animals live?
Wykorzystam wszystkie dotychczas zgromadzone elementy, plus kolorowe kartki, które będą symbolizować wodę, pustynię, las, trawę, dzień, noc -> podpiszę je po angielsku  i będziemy próbować grupować zwierzęta odpowiednio.
To oznacza konieczność upewnienia się, co do stylu życia zwierzaków, które będę omawiać. Myślę, że dzieci będą miały tu dużo do powiedzenia. Zrobimy też kartę ze znakiem zapytania i jeśli czegoś nie będziemy wiedzieli, poszukamy razem w internecie, albo poproszę dzieci, żeby się dowiedziały.
Zaśpiewamy oczywiście piosenkę i pobawimy się na dywanie- jak zawsze.

Easter Bunny where are you?

Dla pamięci wkleję tu opis zajęć wielkanocnych dla zerówkowiczów:


Piosenka: Easter Bunny, Easter Bunny
Where are you?
Here I am. Here I am. How do you do.
Następnie losowanie kolorów i dialog śpiewany. Albo mówiony
Np.: Yellow Bunny, where are you?
Dzieci, które mają ten kolor: Here I am
I tak do bólu.
Szukanie Black Bunny- na zasadzie ciepło- zimno. Lub- żeby utrwalić dialog- jedno dziecko odwrócone pyta: Black Bunny, black Bunny, where are you?
Dziecko które trzyma królika- zmienionym głosem- odpowiada: here I am…. – trzeba zgadnąć, kto to.
Zamiana miejscami dzieci z tymi samymi kolorami - jednego krzesełka brak, kto nie zdąży siąść, prowadzi dalej: Np. Blue Bunny and Green Bunny.
Można w tej zabawie wprowadzić hop, hop- w końcu to króliki

Na koniec- kolorowanki-  Easter Egg's maze.





niedziela, 15 marca 2015

Dzień Świętego Patryka



St. Patrick's Day to święto Irlandii i jej patrona. Obchodzone jest wszędzie tam, gdzie Irlandczycy w czasie długiej i trudnej historii swego kraju emigrowali w poszukiwaniu możliwości przetrwania.


http://www.history.com/topics/st-patricks-day

Powyższy link prowadzi do strony, która zawiera bogate materiały video na temat samego świętego, faktów i mitów dotyczących jego życia i działalności apostolskiej na terenach Irlandii. Nie braknie tam również dokumentów pokazujących sposób obchodzenia tej uroczystości.

http://www.itsybitsyfun.com/st-patricks-day-file-folder-games.html

http://www.123certificates.com/stpatricksday.php

Kolejne linki odsyłają do bogatej kolekcji materiałów lekcyjnych do pobrania.

http://www.planetsmarty.com/2014/02/design-and-build-a-leprechaun-trap.html

Tu instrukcja, jak zbudować skrzacią pułapkę. Podobno działa:)

Poniżej zaś przykłady piosenek dla maluchów i starszaków.



Na koniec mój- zainspirowany źródłami internetowymi - pomysł na bileciki dla ulubionych osób. Coś, co dzieci wyniosą z lekcji i dzięki czemu zapamiętają ją na dłużej.


Bardzo dziękuję koleżankom i kolegom z 'fejsbukowej' grupy nauczycieli języka angielskiego za pomysły i inspiracje. 


Aktualizacja: projekty dzieci jako dekoracja drzwi:

piątek, 13 marca 2015

My shopping bag - seria lekcji w zerówce

Zakupowe lekcje zainspirowane zostały wyposażeniem sali naszej zerówki. Sklep zajmuje w niej poczesne miejsce, jest świetnie wyposażony - głównie w produkty spożywcze - ma też kasę fiskalną, mnóstwo koszyków i oczywiście ogromną ilość pieniędzy w różnych walutach i nominałach. Dzieciaki uwielbiają zabawy w swoim sklepiku.
Taki kącik zabaw aż się prosi, aby go wykorzystać na lekcji. Zakupowe zajęcia połączyłam z uwielbianą  przez uczniów piosenką Super Simple Songs: Do You Like Broccoli Ice Cream?

ZAJĘCIA 1
Piosenkę śpiewamy  zazwyczaj powtarzając fragmenty. Pokazujemy odpowiednio, które potrawy nam smakują, a które są paskudne. Pozwalam dzieciakom na swobodna ekspresję. Czasem wyrażają zupełnie odwrotne do treści piosenki upodobania. Czemu nie? Słówek uczą się tak, czy owak.

W czasie pierwszych zakupowych zajęć wykonałam niewielkie karty obrazkowe przedstawiające produkty żywnościowe z piosenki:
popcorn
pizza
broccoli
ice cream
juice
bananas
soup
donuts
Wydrukowałam po dwie karty dla każdego słówka, zafoliowałam je.
W czasie zajęć dzieciaki zasiadły przed tablicą, Wylosowały karty. W trakcie piosenki podnosiły je do góry, kiedy była mowa o posiadanych przez nich produktach.
Zadanie wykonaliśmy 2 razy. Za pierwszym razem zatrzymywałam piosenkę, aby dać dzieciom czas do namysłu. Za drugim razem nie było to już potrzebne.
Jak zawsze powtarzaliśmy słówka używając różnego natężenia i wysokości głosu.
Następnie bawiliśmy się w kucharzy: mieszaliśmy produkty w różny sposób:
Donut pizza/ banana ice cream/ popcorn soup/ etc. Dzieciaki podnosiły karty do góry.
Pytałam: do you like...?
Reagowaliśmy tak jak w piosence:Yes, I do/ No, I don't/ yummy/ jucky.
Na zakończenie zajęć dzieciaki dostały karty pracy:

Zadanie polegało na udekorowaniu potraw według własnego upodobania. W trakcie pracy pytałam uczniów, co gotują, używając słów: pizza, soup, donut, juice. Mówiłam im, jak dodatki, które narysowali nazywają się w języku angielskim.

ZAJĘCIA 2
Kolejne zajęcia zaczęliśmy od gry memory z użyciem zrobionych wcześniej kart. Dodałam jeszcze karty przedstawiające czekoladę, jajka i truskawki. Powtórzyliśmy na różne sposoby nowe słówka.
Powtórzyliśmy zabawę z miksowaniem różnych składników i pytaniem do you like...?

Następnie rozłożyliśmy karty w sklepiku tak, aby obrazki były widoczne. Zaprezentowałam dzieciom wyciętą i pokolorowaną przez siebie shopping bag:

Wytłumaczyłam dzieciom, że mam gości i potrzebuję dużo składników do potraw, które dla nich ugotuję. Dzieciaki grały rolę sprzedawców, podając produkty, o które prosiłam:
Pizza, please. Broccoli, please. Odpowiadały: Here you are- ten zwrot znają doskonale. Ja oczywiście pięknie dziękowałam: Thank you.

Następnie Dzieciaki dostały do pokolorowania własne shopping bags. Pomogłam im wyciąć- pokazałam, jak wycinać środkową część ucha torby. Na zakończenie zaśpiewaliśmy piosenkę o brokułowych lodach.

ZAJĘCIA 3

Zaczęły się od piosenki i rozdania dzieciom prac, które w większości przypadków wymagały dokończenia. Pojawiły się również dwie osoby, które były wcześniej nieobecne, więc dostały wycięte już torebki do pokolorowania. 
Szybciutko powtórzyliśmy słówka.
Uczniowie wylosowali karty i ukryli je w torebkach. Ja próbowałam zgadnąć, co też tam mają. Is it a pizza? Is it juice? Dzieci odpowiadały: yes / no... i umierały ze śmiechu, kiedy okazało się, że nie zgadłam ani razu. Stwierdziliśmy, że jestem kiepska w zgadywaniu, więc może uczniowie poradzą sobie lepiej. dzieci zgadywały po kolei,  co jest u sąsiadów w torebkach zakupowych. Na ogół używały tylko nazw potraw, nie budując całego pytania. 

Następnie zajrzeliśmy do środka mojej torebki, gdzie narysowałam różne owoce. Poprosiłam, aby dokończyli dekorowanie torebek i narysowali w środku to, co chcieliby kupić. Przegląd zakupów był ogromny - od samolotów i robotów, po zwierzątka. jeden z chłopców " kupił" piękny kosz tulipanów i w tajemnicy szepnął mi, dla której to koleżanki. cóż, wiosna... love is in the air:)



Torebki zawisły na zerówkowej tablicy.  Zapewne dzieci jeszcze je troszkę udekorują w czasie swobodnych zabaw. Za tydzień użyjemy ich raz jeszcze aby powtórzyć słówka i zostaną zabrane do domu w celu zaprezentowania rodzicom.





Pod poniższym linkiem, po zalogowaniu, można także znaleźć świetne karty w dużej rozdzielczości, przygotowane przez Super Simple Songs:

http://supersimplelearning.com/resource-center/do-you-like-broccoli-ice-cream-flashcards/



środa, 4 marca 2015

Zabawkowo

"Teddy turn it on . Cling clang, clong.
What's this?
It's a ball.
What's this?
It's a doll.
What's this?
It's a car.
What's this?
It's a kite.
Teddy turn it off. Cling, clang pfff,,,"

Wierszyk zaczerpnięty z pierwszej części podręcznika New Sparks Plus wydawnictwa OXFORD towarzyszy wielu lekcjom języka angielskiego w zerówce.

Pracuje z pięciolatkami, które uwielbiają zabawki, ruch i ciekawe brzmienie języka angielskiego.

Nauczenie się wierszyka wymaga oczywiście nieco czasu. Nie należy się zniechęcać, jeśli na początku dzieci raczej słuchają, śmieją się i wybierają ulubione zabawki, zamiast recytować. To się zmienia po kilku lekcjach, kiedy odkrywają, że pamiętają słowa.

Ja urozmaicam naukę mówiąc słówka cicho, średnio, głośno, na przemian niskim i wysokim głosem, lub wolno i szybko.
Oczywiście pomagają kolorowanki i wykorzystanie zabawek dostępnych w sali.
Kolory, które dzieci świetnie znają również są pomocą. "Point to a red car" to łatwe zadanie. Słówko car jest nowe, ale szybko zapada w pamięć.
Karty stworzone przez dzieciaki są hitem.
Mój pomysł na karty z zabawkami (wierszyk, plus kilka innych słówek, które poznaliśmy) to puzzle z kolorowego papieru do naklejenia na kartki. Elementy są duże i proste. Dla dzieci samodzielna praca to wielka frajda.
Karty laminuję, zostawiam na tablicy w klasie, prosząc, żeby mówili słówka swojej pani i rodzicom, jeśli zajrzą do sali.

Do wierszyka rozkładam karty w kolejności. Dzieci poprawiają, jeśli jest coś nie w porządku, więc czasem celowo układam źle,żeby poprawiali- mówią wtedy spontanicznie.

Wreszcie włączamy maszynę: siedząc na dywanie podnosimy schylone głowy na słowa: cling clang clong. Następnie skandujemy wierszyk klaskając w dłonie, bądź tupiąc, lub wymyślając dowolne odgłosy pracy maszyny. Wyłączenie maszyny w naturalny sposób jest odwrotnością pierwszych czynności.
Nasza maszyna czasem przyśpiesza pracę, czasem zwalania, innym razem się psuje. Zabawa jest fantastyczna. Polecam.





Zakazane mordki kosmitów - My face

Dziś chciałabym się podzielić pomysłem na lekcję utrwalającą nazwy części twarzy. Ja przeprowadziłam ją w klasie drugiej.
Celem lekcji było utrwalenie słownictwa. Uczniowie mieli za zadanie na podstawie poleceń, z przygotowanych przeze mnie elementów, zrobić portrety bajkowych postaci. następnie podpisać części twarzy i opowiedzieć o wyglądzie swoich stworków.

Uczniowie używali swoich przyborów, ja zaś przygotowałam dla nich gotowe elementy z kolorowego papieru- twarze w różnych kolorach, oczy, uszy, nosy i usta w różnych kolorach, kształtach
i rozmiarach.

Zaczęliśmy od piosenki: Touch your nose... (podręcznik Fairyland)

Następnie podzieliliśmy się na grupy. Poszło nawet sprawnie, choć sympatie między dzieciakami zmieniają się tak szybko, że czasem przy okazji podziału na grupy dochodzi chwilowo do przykrych sytuacji. Losowanie, albo nieco inny od wstępnie zamierzonego, podział rozwiązuje takie sytuacje. Dlatego warto mieć jeden zestaw pomocy w zapasie.

Przedstawiciele grup wybierali elementy dla swoich stworków zgodnie z moimi komendami. np: A big, red nose, small eyes, small green ears, etc.
Po czym naklejali elementy na kartonach. Dorabiali też różne charakterystyczne elementy według własnego uznania.

Kolejną fazą zajęć było podpisywanie części twarzy.
W trakcie zajęć okazało się, że uczniowie chętnie poszerzą zasób słów. Douczyliśmy się więc nazw brwi, rzęs, piegów, pieprzyków, elementów biżuterii i aparatu korekcyjnego na zęby.

W ramach podsumowania, zasiedliśmy w kółku i dokonaliśmy prezentacji prac. Dzieciaki najpierw wskazywały części twarzy według klucza podobnego do tego, gdy wybierały elementy na początku lekcji. Następnie każdy mówił jedno krótkie zdanie na temat swego dzieła: It's got blue eyes and a big nose. Etc.

Na zdjęciu ---->portrety zrobione w pierwszej fazie zajęć. Opisane prace cieszą teraz oko przyklejone do drzwi pracowni języka angielskiego. Uczniowie dostali oczywiście bardzo dobre oceny za pracę na lekcji.

Aktualizacja: prezentacja prac na drzwiach do sali języka angielskiego: